Pies, który lubi przebywać w ogrodzie, potrzebuje miejsca, gdzie może się schować przed słońcem, wiatrem i deszczem. Nie każdy pies chce spać w budzie, ale prawie każdy doceni zacisze, w którym może odpocząć, gdy ma dość zabawy. Zanim więc cokolwiek się zbuduje albo ustawi, warto poobserwować, gdzie pies sam zwykle się kładzie.
Wybór miejsca jest ważniejszy niż wygląd budy. Dobrze, gdy stoi przy ścianie domu albo szopy, osłonięta od wiatru, z wejściem odwróconym od strony, z której najczęściej wieje. Latem powinna stać w cieniu, a nie na pełnym słońcu, bo w nagrzanej budzie pies nie odpocznie. Warto też ustawić ją tak, żeby pies widział drzwi do domu albo taras, bo lubi mieć ludzi w zasięgu wzroku.
Bez budy, ale z osłoną
Jeśli pies budy nie lubi, wystarczy zadaszony kąt: daszek przy ścianie, duży parasol ogrodowy albo prosta wiata z desek. Pod dachem powinno być suche podłoże, na przykład drewniany podest, który nie dotyka bezpośrednio ziemi, a na nim legowisko z koca, który łatwo wyprać. Podest chroni przed chłodem i wilgocią z gruntu.
Wnętrze budy warto od czasu do czasu wyczyścić. Wystarczy wyjąć koc, wytrzepać go, przetrzeć podłogę wilgotną szmatką i zostawić budę otwartą do wyschnięcia. Suche, czyste miejsce nie pachnie nieprzyjemnie, więc pies chętniej z niego korzysta. Warto też sprawdzić, czy dach nie przecieka i czy nic nie odstaje.
Miska z wodą powinna stać w zasięgu psa, w cieniu, i być na tyle stabilna, żeby się nie przewracała. Dobrze jest też zostawić psu w ogrodzie jakąś zabawkę, żeby miał co robić, gdy nikogo nie ma w pobliżu.
Buda jest miejscem na odpoczynek, a nie zamiennikiem towarzystwa. Wspólne chwile z rodziną są dla psa najważniejsze, a ogród to tylko dodatek do domu. Kiedy pies ma swoje miejsce w ogrodzie i wie, że zawsze może wrócić do ludzi, czuje się pewnie i spokojnie, a właściciele mają jedną troskę mniej.